Co o decyzjach organizatorów, dacie, atmosferze i wyborze między Poznaniem i Warszawą sądzą nasi zawodnicy?
Tomasz Szajda: " Dlaczego wybrałem Warszawę? Miałem okazję biegać w obydwóch biegach - Poznańska trasa jest jak dla mnie wolniejsza, w ubiegłym roku w przygotowaniach do maratonu pobiegłem 1h18',dwa lata wcześniej w Warszawie rewelacyjne 1h16'.Poznań w tym roku zrobił wielki błąd nie otwierając biura zawodów ( wydanie pakietów i numerów startowych) w dzień startu. Zawodnicy zmuszeni sa przyjechać już dzień wcześniej, a nie każdy zawodnik może sobie na to pozwolić.Dla mnie warszawski półmaraton ma klimat - super zorganizowane dzień wcześniej imprezy towarzyszące, festyny i targi z odzieżą sportową.W Poznaniu tradycyjnie już całość dzieje się na Malcie, Darek czy nie masz już jej dosyć? ;)
Dlatego też w niedzielę stanę na starcie w stolicy, gdzie Organizatorzy zaprosili bardzo mocną grupę biegaczy, których okazję mieliśmy podziwiać u Nas na biegu w Gnieźnie m.in.: Marcin Chabowski, Adam Draczyński, Michał Kaczmarek, Radosław Kłeczek, Artur Kozłowski, Paweł Ochal, Henryk Szost. Z zawodników zagranicznych pojawią się rewelacyjny i dobrze znany gnieźnieńskiej publice kenijczyk Michael Karonei - jego rodak Dennis Mwanzia Musau oraz Mohamed Ikoki (Tanzania) i Alemayehn Shumye ( Etiopia).Wśród kobiet na starcie pojawi się nie kto inny jak sama Małgorzata Sobańska (zwyciężczyni Naszego biegu). Ten skład elity mówi chyba wszystko !! "
Andrzej Strzyżewski: "Jest to niewątpliwie dylemat. Ja jednak bez wahania wybrałem Poznań. Miałem okazję wystartować tam w zeszłym roku i bardzo mi się spodobało: wyśmienita organizacja oraz co najważniejsze- wspaniała atmosfera. Mam nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze lepiej. Zachęciła mnie też nowa trasa, podobno szybsza, o czym przekonam się na własnej skórze w niedzielę. Dlaczego nie Warszawa? Głównym powodem jest odległość dzieląca Gniezno od miasta stołecznego. Skoro w tym samym dniu mam możliwość wyjazdu na równie dobrą imprezę wybrałem rozwiązanie korzystniejsze finansowo. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku nie będziemy musieli wybierać i będzie nam dane wystartować w obu tych biegach. Oby."
Najbliższy weekend to przede wszystkim dwa ważne i chyba największe w kraju półmaratony. Chodzi o Poznań oraz Warszawę. Poznań stolica wielkopolski oraz Warszawa, która jest stolicą kraju rywalizują zawzięcie między sobą o największą frekwencję uczestników. Zeszły rok należał bez wątpienia do warszawiaków, którym udało się zebrać ponad 4000 uczestników podczas gdy w Poznaniu bieg ukończyło "zaledwie" 1700 biegaczy. W tym roku organizatorzy poznańskiego półmaratonu założyli limit 3000 uczestników więc prawdopodobnie korona półmaratonów pozostanie w stolicy kraju.
Szkoda, że organizatorzy największych półmaratonów dzielą biegaczy i stawiają ich przed prawdziwym dylematem organizując świetne biegi w tym samym dniu. Czy data biegu pozostanie już na zawsze wspólna i co roku będziemy mysieli decydować o miejscu startu?
W rozegranym w niedzielę Maraton di Roma Maciej Grzechowiak pobił o ponad 3 minuty swój zeszłoroczny rekord na tym dystansie. Pokonanie 42 kilometrów wiodących ulicami pieknego Rzymu zajęło Maciejowi 02:52: 42. Wystarczyło to do zajęcia 151 miejsca w klasyfikacji generalnej oraz 24 miejsca w kategorii M40.
Rzymski maraton ukończyło w sumie 11023 biegaczy z całego globu a najszybszym mężczyzną okazał się Gena Siraj z Etiopii, któremu na przebiegnięcie maratonu wystarczyło zaledwie 02:08:39.
W tym roku pierwsze 700 osób, które ukończy VIII Bieg Europejski otrzyma na mecie upominki w postaci prezentowanej na zdjęciu obok pamiątkowej koszulki z długim rękawem oraz plecaka na podręczne przedmioty.
Do biegu pozostały już tylko 3 tygodnie przygotowań. Na liście startowej figuruje już 400 zawodników z całego kraju. Wraz z nadchodzącą wiosną pojawia się na ścieżkach biegowych co raz więcej amatorów biegania. W tym roku zapowiada się rekordowa frekwencja w Gnieźnie. Ci, którzy przespali zimą pierwsze zapisy przypominam adres zgłoszeniowy do naszego biegu: